October 27th, 2009

avatar

No przecież obiecałam...

...dlatego już tłumaczę po co było to zeszłotygodniowe badanie psychologiczne.

Okazało się, że badacze starają się udowodnić to, co ja odkryłam rozwiązując ich test.

Otóż choć nie udało mi się zapamiętać ani jednej sekwencji liter, to po wszystkim potrafiłam rozróżnić te ciągi liter, które powstały wedle schematu, od innych.

I o to właśnie chodziło. Człowiek potrafi bardzo szybko nauczyć się zasady kodowania, mimo iż poznanie samych kodów wymaga od niego więcej czasu.

Psycholodzy uważają, że na podobnej zasadzie dzieci uczą się mówić - z łatwością przyswajają zasady gramatyki języka (kodu), a samych słów (czyli analogicznie - sekwencji liter) uczą się po nieco dłuższym czasie.

Co ciekawe w badaniu wykorzystano dwa rodzaje kodowania. Pierwszy wyglądał mniej więcej tak*:

kod

Zasada jest bardzo prosta: jeśli sekwencja zaczynałaby się od litery W, to po niej mogłoby nastąpić S lub T. Po S mogłoby nastąpić T lub X, a po X - V, H lub W. I tak dalej.

Drugi rodzaj kodu był nieco mniej skomplikowany. Po prostu w sekwencji mogły wystąpić jakiekolwiek litery, ale jeśli pojawiły się w nim np. D, G, H, T*, to musiały po nich nastąpić inne, konkretne litery.

O dziwo, nasz mózg łatwiej uczy się tego pierwszego, bardziej skomplikowanego systemu kodowania. Prawdopodobnie dlatego, że choć jest on bardziej zagmatwany, to są w nim sprecyzowane wszystkie zasady. W kodzie drugim tylko w pewnych przypadkach po jednych literach następują inne. Reszta jest losowa.

No to teraz już wiecie, o co chodzi. Mam nadzieję, że niczego w tym tłumaczeniu nie pomieszałam. I to wszystko na dziś moi drodzy. Dobranoc.

---------------------------------------
*podane literki i sposoby kodowania są przykładowe - nie mam pojęcia, jakiego kodu naprawdę używano w eksperymencie