August 31st, 2011

avatar

BlogDay 2011

Tak, jak napisałam wczoraj: choć zdaje się, że organizatorzy zapomnieli o dzisiejszym święcie, ja mimo wszystko mam zamiar poświęcić BlogDay'owi dzisiejszy wpis.

Ale cofnijmy się najpierw trochę wstecz. Rok temu BlogDay nie zagościł na Dyrdymałach, ponieważ byłam wtedy odcięta od internetu. Z kolei po spojrzeniu na mój wpis z 2009 roku stwierdzam, że z wymienionych wtedy blogów wciąż zaglądam na trzy pierwsze, z kolei dwa ostatnie już dawno wyrzuciłam ze swoich zakładek.

Ok, to wszyskto, jeśli chodzi o wspominki. Wróćmy do dnia dzisiejszego. Oto pięć blogów, które chciałam wam, moi drodzy polecić:

Anna Wojtkiewicz - fotoblog - zacznijmy od znajomości, no bo czemu nie? Ania jest tak zwanym "dżemojadem", czyli osobą, która przyjeżdża na Podhale po to, by codziennie rano zrobić sobie kanapkę z dżemem i wyjść na wycieczkę w góry. Osoby, które żyją z turystyki nie lubią "dżemojadów", gdyż ci raczej nie wydają kasy na zakopiańskie atrakcje turystyczne. Ja z kolei uważam "dżemojadów" za prawdziwych turystów i jest to tak naprawdę jedyny rodzaj turystów, który toleruję... A Ania jest przy okazji moją przyjaciółką i wydaje mi się, że lubiłabym ją nawet wtedy, gdyby "dżemojadem" nie była... W każdym razie, wracając do jej blogu - jest to fotoblog prezentujący naprawdę fantastyczne zdjęcia zrobione przez Anię. Przeważa tematyka górska, ale zdarzają się wyjątki od tej reguły. Jedyne, co mnie smuci to fakt, że Ania niestety nie publikuje nowych fotografii zbyt często. Ale jak już pojawi się nowy wpis, to naprawdę jest co oglądać. Blog polecam wszystkim, nie tylko miłośnikom górskich wspinaczek.

Chata Wuja Freda
- komiks tworzony przez Kobietę Ślimak. Żarty są niegłupie, rysunki całkiem niezłe, ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że te obrazkowe historyjki moim zdaniem naprawdę dobrze oddają rozterki ludzi, że tak powiem "mojego pokolenia". Nowe wpisy pojawiają się dość regularnie, średnio raz w tygodniu. Ale uwaga! Jeśli wejdziecie na tą stronę to przygotujcie się na to, że nie odejdziecie od komputera, dopóki nie przeczytacie wszystkich komiksów! Żeby nie było, że nie ostrzegałam!

Big Picture - blog prowadzony przez pracownika The Boston Globe. Trzy razy w tygodniu, w każdy poniedziałek, środę i piątek pokazywane są na nim fotografie obrazujące najnowsze wydarzenia światowe. Każde zdjęcie zrobione przez profesjonalistę i prezentowane w dużym formacie. A wiele z nich naprawdę robi wrażenie.

Plakaty Filmowe - tak, jak mówi tytuł: autor blogu skupia się na plakatach filmowych. Chwali lub krytykuje te najnowsze, czasami prezentuje także starsze dzieła, które stały się pewnego rodzaju rozpoznawanymi przez wszystkich ikonami. Czasem, gdy ktoś słyszy krytykę swojej pracy, na obronę mówi coś w  stylu "jak żeś taki mądry, to spóbuj sam zrobić coś lepszego". Autor "Plakatów Filmowych" nie ogranicza się do samych słów i czasem udowadnia, że naprawdę można lepiej - jego wersje plakatów do niektórych filmów można znaleźć na deviantART - strona jest zalinkowana na blogu.

W dziesięciu zdaniach - jak wiele można wyrazić w dziesięciu zdaniach? Ja, paskudna grafomanka odpowiedziałbym, że niewiele. Tymczasem autor blogu udowadnia, że dziesięć zdań wystarczy na naprawdę niezłą recenzję filmu lub książki. Jedyny problem polega na tym, że od czerwca nie pojawił się żaden nowy wpis. Mam nadzieję, że to tylko wakacyjna przerwa, ale boję się, że blog mógł upaść. Trzymam jednak kciuki za to, by został na nowo reaktywowany.