?

Log in

No account? Create an account

December 12th, 2011

Jak w temacie - posiadam pomysły, nie mam wiedzy i środków, by je zrealizować. Jeśli tylko znajdzie się śmiałek, może do woli czerpać z tego wpisu inspirację. Mi wystarczy, jeśli w ramach podziękowania taki naukowiec wyśle mi gotowy, działający i nie szkodliwy dla zdrowia prototyp.

Budzik, który budzi
Co jest najgorszą rzeczą, jaką w ostatnich latach wymyślił człowiek? Bomba atomowa? "Moda na sukces"? Trolowanie w internecie? Nie. Najgorsza jest opcja drzemki w budziku. Sama jestem ofiarą tego wynalazku. Budzę się i zamiast od razu wstać z łóżka, włączam jedną, a potem drugą, piątą i dziesiątą drzemkę. W efekcie wcale się bardziej nie wyśpię, ale za to - prawie na pewno będę spóźniona. Wiem, że powinnam wstać natychmiast, za pierwszym razem i wtedy nie byłoby kłopotu. Ale gdy budzik w telefonie komórkowym pyta się mnie, czy pragnę drzemki, to oczywiste jest, że odpowiadam mu "TAK!"

Niektóre tęgie umysły starały się rozwiązać problem nieefektywnie działających budzików. Powstały więc urządzenia, które odlatują, uciekają oraz na sto dziesięć innych sposobów zmuszają nas do tego, byśmy wstali z łóżka. Ale nie oszukujmy się - człowiek jest stworzeniem cwanym i z natury leniwym. I zawsze znajdzie sposób, by ułatwić sobie życie - latającym budzikom niby przypadkiem połamie lotki, a te uciekające przywiąże do łóżka, by nie zaszły za daleko.

Jak więc powinien działać budzik, który naprawdę budzi? To proste - musi on sprawiać, byśmy sami chcieli się obudzić i byśmy zwlekli się z łóżka, nie czując przy tym dyskomfortu. Jak to zrobić - nie wiem. Może wystarczyłoby urządzenie, które zmieniałoby częstotliwość naszych fal mózgowych tak, byśmy obudzili się myśląc, że nie jesteśmy śpiący. A może inna maszyna mogłaby rozpylać w powietrzu mieszankę kofeiny i adrenaliny, dzięki której zrywalibyśmy się ze snu zwarci i gotowi do działania. Sposobów na rozwiązanie tego problemu jest pewnie jeszcze więcej. Jedno jest natomiast pewne - trzeba stworzyć nowoczesny budzik na miarę XXI wieku. Do dzieła, drodzy naukowcy!

Zegarek, dzięki któremu wszędzie dotrzemy na czas
Żyjemy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Pobudka, autobus, praca, studia, spotkanie ze znajomymi, kino, ulubiony program w telewizji. Niestety albo dotrzemy do celu przed czasem i będziemy musieli niecierpliwie czekać, albo co gorsze - spóźnimy się, co będzie miało dla nas większe lub mniejsze konsekwencje.
Pasowałoby więc stworzyć urządzenie, które nie tylko pokazywałoby, jaka aktualnie jest godzina, ale także w jakiś sposób podpowiadało nam tak, byśmy wszędzie dotarli na czas. Rozumiem, że urządzenie takie musiałoby prawdopodobnie umieć czytać nam w myślach, by wiedzieć, gdzie się spieszymy i dlaczego. Wiem też, że należałoby opracować jakiś efektowny sposób na popędzanie człowieka, żeby dotarł w umówione miejsce na czas. Ale może znalazłby się naukowiec na tyle rozgarnięty i jednocześnie szalony, by udało mu się zbudować coś takiego i na dodatek zminiaturyzować takie urządzenie tak, żeby dało się je nosić na nadgarstku.

Nieplączące się słuchawki
Każdy z nas pewnie zna to uczucie. Ładnie i dokładnie zwijamy kabelki słuchawek od odtwarzacza mp3, wkładamy je do kieszeni, a gdy po jakimś czasie je stamtąd wyciągamy to ~!@#$%^&*. Jak to możliwe? Czy jest to spowodowane działaniem jakiegoś prawa fizyki, czy może po prostu w każdej ze słuchawek siedzi złośliwy chochlik?
Nie ważne jednak, czemu tak się dzieje. Po prostu - trzeba z tym skończyć. Proponuję wyprodukowanie albo słuchawek, które nigdy się nie plączą, albo takich, które jeśli już się zaplączą, to potem łatwo, co najwyżej jednym ruchem dadzą się rozplątać.
A dzięki temu wynalazkowi życie stanie się - dosłownie - prostsze.

Bateria z wyczuciem chwili
Jest to zmora przede wszystkim posiadaczy telefonów komórkowych, ale także osób, które korzystają z jakichkolwiek innych urządzeń na baterie. Skupmy się jednak na komórkach. Gdy te małe diabelstwa nie są potrzebne - trzymają energię i nie chcą się rozładowywać. Gdy zadzwoni jakiś telemarketer lub przyjdzie sms zachęcający do wzięcia udziału w super konkursie - bateria wciąż ma się dobrze. Ale kiedy znajdziemy się w naprawdę kryzysowej sytuacji, w której od wykonania telefonu będzie zależało nasze zdrowie i życie - bip i koniec.
W tym wypadku znowu należałoby zastosować czytnik myśli, podobny do tego w wyżej wspomnianym super zegarku. Dzięki temu bateria w telefonie komórkowym (oraz w innych urządzeniach) po prostu wiedziałaby, kiedy może się rozładować, a kiedy nie.

Grzejąco-chłodząca kurtka
Problem, na jaki natykam się podczas każdej wiosny, jesieni, a w tym roku także zimy. W co się ubrać, żeby nie zmarznąć i jednocześnie się nie przegrzać? Jedynym rozwiązaniem tego problemu w obecnej chwili byłoby noszenie ze sobą co najmniej dwóch kurtek na przebranie. Często jednak temperatura zmienia się tak często, że należałoby przebierać się niemal co chwilę. A i tak w pewnym momencie okazałoby się, że jedno nakrycie grzeje za mało, a drugie za bardzo.
Wiem, że robią już kurtki, które działają jak koc elektryczny. Ale nie o to chodzi. Prawdziwą sztuką byłoby stworzenie ubrania, które monitorując parametry naszego ciała, samo wiedziałoby jak bardzo podkręcić ogrzewanie. Albo nawet - kiedy włączyć chłodzenie.
Do kompletu przydałyby się działające na podobnej zasadzie dżinsy, oraz buty, które nie tylko się nagrzewają, ale na dodatek - jeśli przemokną, to później wyschną w jednej chwili. I żadne zawirowania atmosferyczne nie będą wtedy nikomu straszne.

Komputer z którym można się dogadać
Kto nigdy nie nawrzeszczał na swój za wolno działający komputer, niech podniesie rękę do góry. Nikt się nie zgłasza? Tak właśnie myślałam.
Kiedy ostatnio moja koleżanka z pracy zaczęła krzyczeć na swój pecet - ktoś inny stwierdził, że maszyna i tak jej nie usłyszy, bo nie ma podłączonego mikrofonu.
A gdyby tak komputery naprawdę potrafiły wyczuć naszą złość, usłyszeć i zrozumieć kierowane w ich stronę przekleństwa oraz poczuć, jak nerwowo uderzamy je w klawiaturę lub szarpiemy za mysz? I gdyby taki pecet w odpowiedzi wyświetlił nam komunikat typu "sorry, robię co mogę, ale naprawdę szybciej tego nie przeliczę", albo "jak wyłączysz muzykę i grę w którą grasz, to lepiej poradzę sobie z tym renderowaniem, słowo!". Może nasz gniew by wtedy ostygł, może przestalibyśmy się stresować?
Oczywiście istniałoby niebezpieczeństwo, że nasz komputer strzeliłby focha i zawiesił się na amen. Ale przecież wtedy zawsze można by było go zrestartować.

To wszystko. Więcej pomysłów póki co nie przychodzi mi na myśl. Ale może wy jakieś macie? Jeśli tak to napiszcie - niech naukowcy mają inspirację do tworzenia kolejnych wynalazków!

Krótkie Dyrdymały


19.07.2011
Hurra, konto FilmWebu
na YouTube zostało
reaktywowane! :)
--------------------

28.06.2011
Konto FilmWebu na YouTube
zostało usunięte,
ponieważ według
Twentieth Century Fox
łamało prawa autorskie.
Jest to kolejny
dowód na to,
że amerykańskie wytwórnie
filmowe są głupie
i nie mają pojęcia
o czymś takim, jak
dobry PR i promocja
produktów w internecie.
--------------------

16.06.2011
Nowa opcja wyszukiwania
grafiki w Google
- genialna.
Tylko dlaczego, cholera
wprowadzili ją akurat
podczas sesji?!
Teraz zamiast się uczyć,
bawię się w wyszukiwanie
obrazków.
Głupi Google!
--------------------

15.06.2011
Wyszłam z domu,
żeby obejrzeć
zaćmienie księżyca,
a tu mimo braku chmur
- księżyca nie widać.
Czyżby ukradł go
Zimny Lech spod Wawelu?
--------------------

29.03.2011
Zagadka na dziś:
to z kartą graficzną
w moim komputerze
coś jest nie tak,
czy FireFox 4
po prostu nie działa,
jak należy? ;(
--------------------

28.03.2011
Pierwsze trzy odcinki
Breakout Kings
były OK.
Oglądam dalej! :)
--------------------

24.03.2011
Poziom ważności
aktualizacji wg
Windows 7:
bardzo ważna
aktualizacja,
niezbędna do
prawidłowego funkcjonowania
systemu - Bing Bar;
aktualizacja
mniej ważna -
antywirus.
Hmm... ciekawe...
--------------------

22.03.2011
Złośliwość losu:
przez całą zimę
ani razu się nie
przeziębić, a potem
rozchorować się
na wiosnę.
--------------------

19.03.2011
Zimo, wyp*erdalaj! :(
--------------------

18.03.2011
127 godzin -
choć wiedziałam, jak
się skończy, to i tak
bolało mnie,
gdy go oglądałam.
Świetny film!
--------------------

2.03.2011
Seriale w wersji mini.



Creative Commons logo

Add to Google